Ezra nie potrafił wykrztusić ani słowa. Po prostu skinął głową królowi.
Odchodząc, zamknął za sobą drzwi, czekając na głośne kliknięcie zamka.
Opuszczając gabinet, Ezra przemierzał korytarze samotnie ze swoimi myślami. Większość gości w pałacu udała się już na spoczynek lub przynajmniej znalazła jakieś łóżko.
Powinien śledzić, kto sypia z kim, pod kątem potencjalnych sojuszy lub konfliktów, ale mi






