Zwróciła się do księcia Daviana. — Wasza Wysokość, rozumiem, jak frustrująca jest ta sytuacja, ale mogę cię zapewnić, że przekazujemy wszystkie informacje, jakie posiadamy. — Kaelie nie wiedziała, czy to co mówi jest prawdą, bo nie miała pojęcia, co Cyrus mu wcześniej przekazał. Jej spojrzenie było jednak szczere, miała nadzieję ułagodzić księcia.
Zdawał się jej wierzyć, gdy odpowiedział: — Wasza






