Macy weszła do salonu na prośbę matki, przyglądając się wszystkim i wszystkiemu podejrzliwie. Miała wrażenie, jakby świat zaczął kręcić się w innym kierunku. Coś było nie tak. Ludzie w pokoju emanowali dziwną energią, która sprawiała, że nerwowo skubała swoją letnią sukienkę. Przesuwając palcami po bawełnianym materiale, przestępowała z nogi na nogę. Szanse na to, że bliźniaki wpadły w kłopoty, by






