POV Sienny
Drzwi zamykają się za mną na tyle mocno, że dźwięk niesie się echem po całym domu.
Rozbrzmiewa raz. Potem drugi. Jakby ściany mu odpowiadały.
Nogi uginają się pode mną, zanim zdążę je powstrzymać. Zsuwam się po ścianie i uderzam o podłogę mocniej, niż zamierzałam. Powietrze ucieka z moich płuc w gwałtownym pośpiechu. Klatka piersiowa mnie piecze. Moje dłonie drżą, poruszając się bezwied






