POV Emilia
Dwa miesiące to dziwny odcinek czasu. Wystarczająco długi, by dom zapomniał dźwięk kroków jednego człowieka, ale zbyt krótki, by ból po jego nieobecności przygasł. Świat uznał Donato za zmarłego z ostatecznością, która wydawała się okrutna w swej uporządkowaniu. Dokumenty zostały podpisane. Raporty ostemplowane. Imiona wykute w zimnym kamieniu. Drzwi zamykano delikatnie, jakby łagodność






