PERSPEKTYWA SIENNY
Drzwi samochodu zatrzasnęły się. Metalowa trumna, ale z pluszowymi, skórzanymi siedzeniami. Zapach Donato był gęsty, kojarzył się z ciemnym drewnem i czymś niebezpiecznym, czymś, od czego mój żołądek drżał. Uśmiech Lorenzo w lusterku wstecznym był czystym złem, jakby oglądał film. „Postarajcie się jej nie zepsuć zbyt szybko, chłopcy”. Chłopcy. Ugh. Jakbym była jakąś zabawką, któ






