Perspektywa Emilia
Ten tydzień był wyrachowanym ćwiczeniem z frustracji. Milczenie Sienny, jej odmowa uznania naszych starań, było subtelną formą buntu. Wyzwaniem, którego wagi w pełni nie rozumiała. Przymknęliśmy ją, być może zbyt mocno, ale widok jej – sposób, w jaki tamta sukienka opinała jej kształty, podkreślając każdy cal jej ciała – był prowokacją, której nie mogliśmy zignorować. A jej reak






