PERSPEKTYWA SIENNY
Restauracja była zbyt ekskluzywna. Naprawdę, absurdalnie ekskluzywna. To był ten rodzaj miejsca, w którym ludzie szepczą zamiast rozmawiać, gdzie widelce i noże wydają ciche brzęki o talerze, a w powietrzu unosi się zapach wykwintnego jedzenia, którego nazw nawet nie potrafiłabym wymienić. Ściany były z ciemnego drewna, wypolerowanego na wysoki połysk, a miękkie, złote światła s






