PERSPEKTYWA SIENNY
Nocne powietrze było chłodne na mojej skórze, gdy odeszłam od bijącego blasku świateł sali weselnej. Moje szpilki stukały cicho o kamienną ścieżkę prowadzącą do ogrodu, a dźwięk ten niemal tonął w odległym szumie muzyki i śmiechu. Wesele było piękne, jasne, ale nie mogłam pozbyć się wrażenia, że tam nie pasuję. Sposób, w jaki Camilla mnie upokorzyła, wciąż piekł mnie w piersi, n






