Sienna – Pierwszoosobowa Perspektywa
---
Twarz mi płonęła.
Nie mogłam uwierzyć w to, co właśnie powiedzieli.
„Czołgaj się”.
To jedno słowo od Lorenzo uderzyło we mnie jak piorun. A sposób, w jaki Donato po prostu tam stał, spokojny i opanowany, obserwując mnie, jakbym już była jego własnością… cóż, nie miałam żadnych szans.
Zerknęłam na Emilio, który wciąż siedział na kanapie. Nie wyglądał na zdzi






