**POV Donato**
Jej słowa uderzyły we mnie jak iskra rzucona na suche drewno.
– Pieprz mnie, tatusiu. Proszę.
Mała smarkula nie miała pojęcia, co właśnie zaczęła. Mój chuj pulsował na widok jej śmiałości, ale nie zamierzałem dać jej tego, czego chciała, tylko dlatego, że poprosiła. Nie tak to działało. Ona nie była od stawiania żądań. To ja tu rządziłem i zaraz miała sobie o tym przypomnieć.
Złapał






