Donato’s POV
Położyła się z powrotem na moim łóżku, naga, czekając, jej skóra lśniła w poświacie jak obraz, którym nigdy nie mógłbym się nasycić. Moja klatka piersiowa zacisnęła się, gdy na nią spojrzałem. Każda linia jej ciała wołała mnie, każda krągłość błagała, bym wziął więcej. Mój głód był ostry, ciężki, ale zmusiłem się, by poruszać się powoli. Chciałem się tym rozkoszować, nie śpieszyć się.






