Perspektywa Sienny
Pierwszą rzeczą, którą poczułam, było ciepło. Ciężar jego ramienia spoczywał na mojej talii, przyciągając mnie blisko, zatrzymując przy nim. Mój policzek opierał się o poduszkę, a ciało wtulało się w kojący żar jego piersi. Jego oddech muskał miękko boku mojej szyi, ciepły i miarowy, a ja ponownie zamknęłam oczy, by nacieszyć się tą chwilą. Po raz pierwszy przebudzenie nie niosł






