Lorenzo’s POV
Nie mogłem uwierzyć w to, co właśnie usłyszałem.
Słowa Fiammetty wciąż dzwoniły mi w uszach niczym klątwa, której nie potrafiłem się pozbyć. Trucizna. Ktoś próbował ją otruć. Ktoś stał w jej pokoju, rozkruszył jej leki i siłą wcisnął je jej do gardła. Ktoś, komu pozwoliłem wejść do tego domu.
Żołądek mi się przewracał, a klatka piersiowa zaciskała się tak bardzo, jakby jakaś stalowa






