Perspektywa Sylvie
„Korvan”, zawołałam go przez naszą telepatyczną więź. „Tak, Luno”, odpowiedział niemal natychmiast. „Spotkajmy się w domu za dwadzieścia minut”, po czym zablokowałam nasze połączenie.
Valerion spojrzał na mnie pytająco. „Nie patrz tak na mnie. Musimy podjąć kroki przeciwko temu skurwysynowi. Pozwalałam na to zbyt długo, nie mogę już bezczynnie patrzeć, jak dziesiątkuje moje stad






