Perspektywa Sylvie
Kolejnych kilka dni było naprawdę niezręcznych, a napięcie ciężko wisiało w powietrzu. Kyra uczyniła swoją życiową misją wtrącanie się w sprawy wszystkich dookoła. Jedyne momenty, w których nie wchodziła z butami w nasze życie, to te, kiedy spaliśmy.
– Pozwolę sobie mieć odmienne zdanie. Przysięgam, że słyszałam ją pod naszymi drzwiami nie raz i wcale nie było to przerażaj






