Perspektywa Sylvie
– To nie była Nymue i cała reszta, Mirabello – powiedziałam jej, a ona spojrzała na mnie pytająco. – To Kyra.
– Kyra? – zapytała, a ja skinęłam głową.
– Mówiła, że nie będzie jej w mieście przez cały weekend. Co ona tu znowu robi? – spytała, a na jej twarzy malowała się wyraźna dezorientacja.
– Dokończysz tutaj, dobrze? – powiedziała, po czym poszła do salonu. – Kyra.






