POV Valeriona
– Teraz potrafi hipnotyzować? – zapytała mama, wyraźnie zaintrygowana, a ja skinąłem głową. Moja towarzyszka z pewnością była pełna niespodzianek. Wyglądała na zawstydzoną; spuściła wzrok na swoje dłonie, nerwowo je splatając. Patrząc na to, z jaką siłą to robiła, dziwiłem się, że jej palce wciąż są całe.
– Myślę, że najwyższy czas, aby zaczęła porządny trening. Dzięki temu będ






