Sto siedem
• VIVIENNE •
Miękkie poranne światło sączyło się przez zasłony, gdy wybudzałam się ze snu, a wydarzenia poprzedniej nocy wciąż ciążyły mi na sercu. Zerknęłam na Sebastiana, który już nie spał i był pochłonięty rozmową telefoniczną. Jego zdeterminowana mina dodała mi otuchy, przypominając, że nie jestem w tym sama.
Wymknęłam się z łóżka i cicho przeszłam do kuchni. Musiałam zająć czymś r






