Rozdział dziewięćdziesiąty
•SEBASTIAN•
Gdy pierwsze światło świtu zaczęło przesączać się przez drzewa, poczułem w sobie nową falę determinacji. Ta bitwa jeszcze się nie skończyła, ale byliśmy gotowi stawić czoła wszystkiemu, co miało nadejść. Razem znajdziemy sposób, by zakończyć rządy terroru Malachiego i odzyskać nasze życie.
Poranek upłynął pod znakiem gorączkowej aktywności, gdy Jax i jego zes






