– To nie był Alistair – Seraphina w końcu zdobyła się na odwagę, by powiedzieć to ojcu.
Było późno w nocy, Maya zabrała Willow na spacer. Podczas gry w szachy z ojcem, postanowiła zacząć temat.
– Co masz na myśli? – zapytał Silas, wyraźnie pochłonięty partią.
– To nie on nasłał tych ludzi – odpowiedziała.
– Chyba nie mówisz poważnie, Seraphino – Silas uniósł brwi, spoglądając na nią.
– Cóż... Właś






