– Alistair, w mojej krwi wykryto środki odurzające – powiedziała Seraphina, gdy tylko Alistair odebrał telefon.
– Byłaś w szpitalu? – zapytał.
– Oczywiście. Myślisz, że sama wymyśliłam ten wynik? – syknęła.
– Spokojnie, Ser. Gdzie jesteś? Przyjadę do ciebie – otworzył drzwi samochodu i...
– Zostań tam, gdzie jesteś. Ktoś dosypał mi czegoś do drinka.
– Dojdę do tego, kto to zrobił, obiecuję – powie






