— Alistairze, czy ty... — zaczęła, ale połączenie zostało gwałtownie przerwane.
— Cholera! — zerwała się z krzesła i chwyciła torebkę.
— Co się stało? — zapytała zaniepokojona Maya.
— Alistair... On już ma Willow — odpowiedziała i wypadła z gabinetu.
— Spokojnie... — głos Mayi ucichł, a ona sama westchnęła.
Dlaczego Alistair miałby zabrać Willow?
Seraphina wybiegła z biura i skierowała się do gabi






