Alistair czekał cierpliwie w salonie, spodziewając się, że Seraphina lada chwila tu wtargnie. Zadzwonił do ochroniarza przy bramie i polecił mu ją wpuścić.
Drzwi otworzyły się z rozmachem. Alistair zacisnął usta, a jego serce na moment zamarło. Seraphina weszła do środka, a on zmusił się do uśmiechu, machając do niej ręką.
— Cześć.
W odpowiedzi kobieta pokonała dzielący ich dystans i z całej siły






