— Ja otworzę! — Willow zerwała się na równe nogi i podskoczyła.
— Nie, ja pójdę. Jest już późno, tobie nie wolno — powiedział Silas, wstając i ignorując dąsy dziewczynki.
Zastanawiał się, kto może dzwonić do drzwi tak późno w nocy, po czym sprawdził podgląd na ekranie.
— Czy to nie… Alistair? — zdziwił się, przyglądając się nieznajomemu mężczyźnie stojącemu obok niego.
— Kim pan jest i po co pan t






