— Boże, Seraphino, na pewno potrafię to wyjaśnić — Maya rzuciła się w jej stronę.
— Wyjaśnić? Masz na to jakieś wyjaśnienie? — Seraphina zaśmiała się sucho.
— Przysięgam, Seraphino. Nie chciałam cię zdradzić — wyciągnęła rękę, by dotknąć jej ramienia, ale cofnęła ją gwałtownie, gdy tamta się odsunęła.
— Nie chciałam tego zrobić. Przysięgam, mam na sercu twoje dobro i nawet nie wyobrażasz sobie, ja






