Nina ukradkiem zerknęła na jego koszulę, całą pogniecioną od wybryków węży, i wybełkotała: "Quentin, naprawdę przepraszam. Może zbiornik na wodę w kufrze nie był wystarczająco szczelnie zamknięty".
Quentin przerwał jej, a jego głos był niski i zimny. "Nie puszczę tego płazem. Nie ma mowy, żebym ci wybaczył".
Nina zamrugała, całkowicie zaskoczona.
'Chwila moment — czy to nie powinien być ten fragme






