Żołnierze zjawili się niczym aniołowie zemsty. Kilka mrocznych sylwetek przecięło poły namiotu jak noże w śnieżną noc i wpadło do środka.
Do wnętrza wdarł się przenikliwy wiatr, niosąc ze sobą płatki śniegu, gdy rozległ się ostry okrzyk: "Stać!"
Franco, szpieg, wzdrygnął się w szoku na skutek nagłego ataku.
'Co tu się do cholery dzieje?' pomyślał Franco.
'Pojawienie się wojska było całkowicie nies






