Nina zachichotała. – Terapia Shadowa dopiero się zaczęła. Więc co z tego, że nie zapłacisz? To przecież nie koniec świata.
Quentin przeszył ją wzrokiem, ale Nina jedynie posłała mu uśmiech tak chytry jak lis z zapasem skradzionego miodu, a jej oczy błysnęły figlarną psotą.
Wciąż się uśmiechając, Nina pochyliła się i delikatnie podrapała małą panterę śnieżną pod brodą, łagodnie ją namawiając: – No






