James poprawił okulary i odchrząknął. – Panno Summer, niech to wyjaśnię. Shadow uparł się, by przyjść tu dziś po południu – bardzo chciał zobaczyć nowo narodzone młode na wybiegu panter.
„Ach, no tak” – pomyślała Nina, przypominając sobie, że po narodzinach młodego Shadow był wyraźnie zafascynowany tym puszystym małym lampartem; nieustannie merdał ogonem, obserwując go przez inkubator.
Tamtej nocy






