Nina zaniosła Pearlie z dala od domu opornego lokatora, znalazła ustronne miejsce i natychmiast zadzwoniła do Simona.
– Simon, coś jest nie tak! – wyrzuciła z siebie. – Dorabiam jako negocjatorka od wyburzeń i zgadnij co... właśnie odkryłam ciała. – Nina szybko streściła Simonowi, co się wydarzyło.
Wyraz twarzy Simona spoważniał. – Dobra, nikomu ani słowa. Zgłoszę to od razu kapitanowi Cole'owi i






