Dyrektor Chambers dostrzegł Ninę z daleka, jej zaczerwienione i opuchnięte oczy. Nie mógł powstrzymać się od zmarszczenia brwi. – Naprawdę, co taka młoda kobieta może tu namieszać? Czekajcie, czy wy się nad nią znęcacie?
Głos Finna natychmiast piskliwie poszybował w górę. – Nie odważyłbym się pana okłamać! Naprawdę, ona tu jest tylko po to, by sprawiać kłopoty. Kto w ogóle przyprowadza zwierzaka d






