Ściszając głos niczym maleńki, profesjonalny szpieg, kot syknął: „Ten zbir próbuje uciec do piwnicy po południowej stronie. Właśnie wykopali tam zupełnie nowy, tajny tunel – prowadzi prosto na zewnątrz. Wyjście jest...”
Czarny kociak uniósł łapkę i niczym strzała wskazał dokładnie na południowo-wschodni róg terenu rozbiórki. „Idźcie w tamtą stronę. Nasza kocia ekipa już czeka, żeby was poprowadzić






