Poprowadził Ninę i kilku śledczych, zręcznie klucząc po piwnicy, aż zatrzymał się w zacienionym kącie, stukając łapą w miejsce ze świeżo przekopaną ziemią. „Dokładnie tutaj!”
Funkcjonariusze szybko wzięli się do pracy, ostrożnie kopiąc łopatami. Jak można się było spodziewać, w sypkiej ziemi odkryli ubłocony nóż, kielnię pokrytą zaschniętym cementem i wiadro z cementem – w połowie pełne.
Śledczy o






