Z bystrym, chłodnym uśmiechem na ustach Nina odgryzła się: – Wiecie, że to transmisja z konsultacji weterynaryjnych, prawda? Te wszystkie miotania się na czacie. Czy to desperacka próba uzyskania prawdziwej pomocy?
– W liceum błagaliście o moje prace domowe. Teraz chcecie, żebym zbadała wam mózgi? Błagam, spróbujcie tym razem nie paść mi do stóp.
Czat zamarł na ułamek sekundy; wszystkich wmurowało






