Nina odłożyła długopis i przestudiowała portret. Zarys sylwetki kobiety był teraz wyraźny. Ciemnoniebieska góra i czarne dżinsy.
Wysłała portret podejrzanej Simonowi, a następnie zwróciła się do pliszek siwych.
– Kiedy zaczęły się kłócić? – zapytała.
Hałaśliwe małe ptaszki szczerze odświergotały.
– Tuż po zapadnięciu zmroku! Kręciło się tam mnóstwo ludzi i aż buzowało od emocji.
– Totalnie! Wszędz






