Jason zajechał z fasonem — jego krzykliwe blond włosy przecierały szlak, a tuż za nim podążały dwa vany wyładowane po brzegi specjalistami od stylizacji. Ta scena odwróciła wszystkie głowy w tłumie; było to wejście, którego nikt nie mógł zignorować.
Nina podbiegła, otwierając szeroko oczy ze zdumienia. — Jason? Co ty tu robisz?
— Słyszałem, że organizujecie tu dzisiaj wielkie wydarzenie i personel






