Nagle coś w umyśle Niny zaskoczyło. Odłożyła widelec, wyglądając na autentycznie skruszoną. – O nie! Właśnie sobie przypomniałam... Obiecałam, że zrobię ci dziś wyjątkowy obiad, ale byłam tak zajęta, że całkowicie wyleciało mi to z głowy.
Posłała Quentinowi zakłopotane spojrzenie. „A na dodatek przez cały dzień ciągałam cię ze sobą po różnych miejscach”, pomyślała Nina z poczuciem winy.
Poważnie t






