Simon poderwał głowę, a w jego oczach widać było szok. – Jesteś tego pewna, Nino?
Spojrzenie Niny było opanowane, a jej głos stanowczy. – Jestem pewna. Nigdy bym tego nie zapomniała.
– Za karę biegałam po ogrodzie, kiedy zobaczyłam, jak wymyka się tylnymi drzwiami.
– Bywał u nas więcej niż raz, zawsze kierując się prosto do gabinetu Charlesa.
Zmarszczyła lekko brwi. – Wtedy pokojówka powiedziała p






