Reporter ciągnął dalej: "Wieść niesie, że ta dwójka, która poszła w góry, to jakieś grube ryby z miasta, a ich przeszłość jest tak tajemnicza, że nikt nie potrafi jej rozgryźć.
"Tylko po to, żeby odnaleźć krewnego, wciągnęli komendanta powiatowej policji w góry, każąc mu ryzykować dla nich karkiem.
"To tak, jakby traktowała poważne śledztwo jak własną wyprawę fantasy! Kompletne przegięcie."
Jego p






