Nina wkroczyła do wystawnego, przestronnego apartamentu ze swoim zespołem, pełna pewności siebie i energii.
Przez cały ten czas nikt nawet nie rzucił okiem na Verę, która stała upiornie blada w rogu, wtapiając się w tło, jakby była niewidzialna.
"Vera, na co się gapisz?" – nowy szef Very wyrwał ją z zamyślenia władczym tonem.
Zerknął na apartament, w którym znajdowała się Nina. "O, czy to nie twoj






