Nina ponownie spojrzała na godzinę. Była 15:23.
Zdecydowanie nie zamierzała zdążyć.
Nawet gdyby helikopter wylądował w tym momencie, wciąż nie dotarłaby na miejsce na czas.
Nie mogła powstrzymać westchnienia, wpatrując się w wolno poruszający się korek. W jej głowie kołatała się tylko jedna myśl.
„Gdybym tylko mogła wyhodować skrzydła i po prostu tam polecieć” – pomyślała.
Widząc jej niepokój, fun






