Gdy Nina grzebała w torbie, jej palce otarły się o pierścionek. W chwili, gdy go zobaczyła, jej oczy rozszerzyły się i natychmiast oniemiała.
Każde pióro ptaka z czystego złota było wyrzeźbione tak precyzyjnie, że wyglądał on mniej jak biżuteria, a bardziej jak żywy mit, jakby w każdej chwili mógł zerwać się z pierścienia i ulecieć.
Oczy ptaka mieniły się dwoma ognistymi rubinami, lśniąc głęboką,






