Atmosfera w domu była duszna, a poza odgłosami nietoperzy dobiegającymi z głośników panowała kompletna cisza.
Nina milczała, czekając z bijącym mocno sercem.
Gdy tylko nietoperze wezwały na pomoc swoich pobratymców, z szafy dobiegł ledwie słyszalny dźwięk. Różnił się od ultradźwięków wydawanych przez nietoperze, więc Stella usłyszała go nader wyraźnie.
Stella momentalnie się spięła. [Doktor Summer






