– Śniadanie? – powtórzyła Nina, a jej umysł wciąż nadrabiał zaległości. Zanim zdążyła zareagować, Cień delikatnie pociągnął za nogawkę jej spodni, ciągnąc ją w stronę akademika pracowniczego.
Gdy tylko pchnęli drzwi stołówki, pomieszczenie natychmiast wypełniło się zniewalającym zapachem świeżo ugotowanego jedzenia.
Dookoła pracownicy tętniła życiem i zajadali się epicką śniadaniową ucztą. Wszędzi






