Druga dłoń Juliana powędrowała do mojej piersi, ściskając ją mocno. Czułam, jak jego palce boleśnie wbijają się w moją skórę; cieszyłam się tym bólem, stanowił on odwrócenie uwagi od palenia mojej skóry. Jego palce ani na chwilę nie odpuszczały, gdy wsuwały się i wysuwały ze mnie. Zimne dłonie Sebastiana wędrowały po mojej skórze, kojąc, gdy pieściły moje przegrzane ciało.
Odgarnął moje włosy prz






