Gdy znaleźliśmy się w środku, Sebastian pociągnął mnie w stronę kontuaru znajdującego się w przestronnym holu. Po boku kontuaru znajdowały się windy. W drzwiach ze stali nierdzewnej dostrzegłam własne odbicie. Rozejrzałam się, czując się zupełnie nie na miejscu. Sebastian rozmawiał z recepcjonistką. To miejsce ze swoimi czerwono-złotymi dekoracjami i grubymi, czarnymi dywanami rzeczywiście przypom






