– Julian jest zajęty, będzie trochę później – oznajmił.
Tylko skinęłam głową i odwróciłam wzrok. Gdy tylko drzwi się otworzyły, Sebastian wyszedł i ruszył prosto do swojego gabinetu. Dzięki Bogu, że uczesałam się i zrobiłam makijaż jeszcze w magazynie. To była najbardziej niezręczna interakcja, jaką kiedykolwiek mieliśmy. Zachowywał się tak, jakby chciał uciec ode mnie jak najszybciej. Podeszłam d






