***Punkt widzenia Evelyn***
Serafina znów krążyła po salonie. Coś ją zdenerwowało po telefonie od siostry, ale nie chciała pisnąć słowem; jednak coś się zmieniło. Przestała płakać i po prostu nerwowo chodziła tam i z powrotem przed drzwiami, podskakując na każdy dźwięk. Rany Rylanda w końcu się zagoiły, gdy zdołał obmyć je z większości trucizny. Orion wpatrywał się pustym wzrokiem w przestrzeń. Na






