***Punkt widzenia Thaddeusa***
Biegłem, nie wiedziałem, co innego mógłbym zrobić. Moja młodsza siostrzyczka spoczywała bezwładnie w moich ramionach, a ja ją tuliłem. Błyskotliwa, beztroska, radosna – już z nami nie było. Ocaliła go, oddała własne życie, by ocalić mojego przeznaczonego, bo wiedziała, że nie mógłbym bez niego żyć. Ale jak oczekiwała, że poradzę sobie bez niej? Była moją małą siostrz






